+48 665 312 958
fundacja@atalaya.pl

12 pierwszych miesięcy

W wieku dwunastu miesięcy mój syn potrafił już chodzić, momentami nawet radośnie biegał, choć nierzadko kończyło się to horyzontalnym kontaktem z podłożem. Z uśmiechem jednak szybko podnosił się, by dalej biec i odkrywać świat. Jeszcze niewiele mówił, choć było widać, że chciałby przekazać bardzo dużo.

Patrząc na pierwszy rok fundacji, nie mogę uniknąć kilku analogii. Był to z pewnością rok wszelakiej nauki, począwszy od uczenia się chodzenia (co w świecie trzeciego sektora nie było i wciąż nie jest rzeczą dla mnie łatwą), pisania (między innymi wniosków, o czym jeszcze później), mówienia i komunikowania światu swoich pomysłów, a także budowania tożsamości organizacji i rozwoju zespołu.

Po pierwszym, bardzo szybkim sukcesie, jakim było otrzymanie dofinansowania tuż po założeniu fundacji na „Coaching dla liderów NGO”, wstąpiła we mnie wiara w konkursy i wszelkie inne granty, które organizacja pozarządowa może otrzymać na swoje projekty. I tak w ciągu kilku miesięcy powstało kilkanaście projektów edukacyjno-rozwojowych, adresowanych do niemal wszystkich grup wiekowych. I wtedy pojawiły się pierwsze, takie bardziej strome, schody. Szybko okazało się, że dzielnica Śródmieście, która projekt coachingowy obdarzyła zaufaniem, jest raczej wyjątkiem na mapie grantodawców, niż normą. Czyż nie jest to bowiem nieekonomiczne, by obejmować wsparciem zaledwie 14 osób w cyklu 6 spotkań trwających po 3-4 godziny? Zacytuję tu jedno pytanie osoby z organizacji pozarządowej, która z prawdziwą troską i szczerymi intencjami podczas jednego z warsztatów, starała się znaleźć wyjście dla naszej, coraz trudniejszej sytuacji rosnącego pliku projektów odrzuconych: „A może byście zrobiły tak, aby na każde spotkanie coachingu mogły przychodzić inne osoby? Wtedy zamiast 14 osób, objęłybyście 84, a to już dużo.”

To był ten moment: horyzontalnego kontaktu z podłożem. Metaforycznego rzecz jasna. Zobaczyłam, jak wypracowywany z zespołem przez wiele godzin kontrakt poprzez wartości, staje teraz przede mną i swoim rozsądnym palcem pokazuje jeden z większych napisów: „poczucie sensu”. Pomyślałam wtedy, że można rzecz jasna robić 2-godzinne i na tym kończyć pracę np. nad profilaktyką alkoholową. Że grupy mogą liczyć po 25-30 osób na takich warsztatach. I – że my tego robić nie chcemy.

Ten rok, mimo kilku stromych schodów, obfitował w wiele wspaniałych, inspirujących i odważnych wydarzeń, a także udanej i pełnej ciepła współpracy.

Z radością zrealizowaliśmy Małą Akademię Innowacji, wdrażając naukę bez przymusu i komunikację opartą o porozumienie bez przemocy, przy jednoczesnym rozwijaniu zainteresowań kosmosem, eksperymentami i nowymi technologiami. Dużym sukcesem okazał się czterodniowy, wyjazdowy projekt „Wola na wakacje” dla dzieci z Ośrodka Wsparcia Dziecka i Rodziny „Koło”, podczas którego dzieci miały okazję doświadczyć edukacji wolnościowej i całkowicie się w niej odnaleźć, niczym ryby w wodzie. I my też jak te ryby.

Kontynuujemy upowszechnianie takiego podejścia w kolejnych, trwających obecnie projektach, a spotykając, pracując i rozmawiając z naszymi uczestnikami, wiara w to, że to co robimy i jak to robimy ma sens – z dnia na dzień umacnia się. Na rok 2016 planujemy ważne projekty w obszarze edukacji demokratycznej (dla dzieci) oraz w obszarze wzmacniania kompetencji pracy z grupą, facylitacji i coachingu (dla dorosłych).
Mam dużo szczęścia mogąc pracować w tak wspaniałym zespole, wspólnie tworzyć inspirujące projekty, podejmować współpracę z cudownymi ludźmi wokół i każdego dnia czuć, że kocham to, co robię.

Dlatego:
bardzo dziękuję całemu zespołowi: Ani Brymorze, Marzenie Stopie, Paulinie Jędrzejewskiej i Paulinie Kamienieckiej za zaangażowanie, mnóstwo energii i pomysłów, optymizm i wytrwałość, naszym wolontariuszkom Oli Będziak, Magdzie Kowalczyk i Oli Potockiej za całe okazane wsparcie i pomoc, trenerom, z którymi tworzyliśmy i tworzymy nasze projekty: Piotrowi Mazurowi, Magdzie Duszak, Agacie Wiatrowskiej, Ani Łobodzie, Vesnie Lorenc, Oli Pronobis, Monice Cysarz, a na pokładzie witamy nowe wolontariuszki: Paulinę Kapral i Natalię Jakubczyk.

Dziękuję naszym partnerom w działaniach (zarówno zrealizowanych, trwających, jak i oczekujących): Bibliotekom Dzielnicy Ochota: „Przystanek Książka” i „Przy Baleya”, Ośrodkowi Wsparcia Dziecka i Rodziny “Koło”, Fundacji CultureShock, Uniwersytetowi Warszawskiemu, firmom Horse Sense i Clever Software, Niepublicznej Szkole Edulab oraz naszym międzynarodowym partnerom: Transforma, Ljudska Univerza Radovljica Lur, Civil Centrum Közhasznú Alapítvány.

Dziękuję przyjaciołom i znajomym, którzy wspólnie przeżywają z nami całą tę przygodę, a także mojemu partnerowi za nieustające wsparcie i synowi – między innymi za dzisiejszą analogię ;-), ale i motywację do podejmowania odważnych, edukacyjnych decyzji.

Rok ten kończymy z radością, optymistycznie patrząc na kolejny, rozpoczynający się i dalsze wyzwania – pora przesiąść się na rower biegowy, pewnie już stawiać kroki, dalej z uśmiechem podnosić się po upadkach i znacznie wyraźniej i częściej już mówić. 😉 I pozostać sobą.

Anna Ejme

MAIMAIcoaching grupowy ngoWP_20150519_16_40_36_Pro